Kim są frankowicze?

Kim są frankowicze?

W ostatnich kilku latach dosyć często pada określenie „frankowicze”. Pojawia się ono w wiadomościach codziennych, prawnych i przede wszystkim bankowych. Kim są i dlaczego ostatnimi czasy jest o nich głośno?

Jak nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze

Określenie „frankowicze” pochodzi od szwajcarskiej waluty – franka. do pewnego momentu kredyty brane w tej walucie były bardziej opłacalne, niż w złotówkach. Dlaczego? Otóż przy tej samej zdolności kredytowej, można było uzyskać większy kredyt we frankach, niż w złotówkach. A co za tym idzie, dawało to lepsze możliwości, np. przy kupnie mieszkania lub domu. Nic więc dziwnego, że jeśli ktoś musiał wziąć spory kredyt, przeważnie rozważał rozwiązanie z frankami w roli głównej.

Do pewnego momentu kurs franka względem złotówki był bardzo korzystny. A to powodowało raty w rozsądnej wysokości. Problem zaczął się w momencie, gdy kurs franka zaczął się często zmieniać, ale tendencja szła wciąż w górę. W efekcie nastał czas, gdy 1 frank w przeliczeniu na złotówki zaczął być warty ponad dwa razy więcej, niż w  momencie boomu na kredyty we frankach. Skutki? „Fankowicze” nagle dowiedzieli się, że mają do spłaty przynajmniej dwa razy więcej, niż na moment podpisywania umowy, a raty tez podskoczyły w górę.

Stworzyło to zupełnie nową sytuację, gdy pomoc frankowiczom stała się potrzebna w walce z bankami.

Płać i płacz?

Coraz bardziej zadłużeni frankowicze zaczęli szukać pomocy prawnej. Sytuacja była nietypowa i nie każda kancelaria godziła się zająć taką sprawą. Na szczęście pojawiły się kancelarie zajmujące się kredytami frankowymi. Pracujący w nich prawnicy specjalizują się w prawie finansowym i bankowym oraz są wyczuleni na nieprawidłowości w umowach kredytowych, zwłaszcza tych we frankach. Dlatego są w stanie przygotować się odpowiednio do sądowej batalii o prawa konkretnego frankowicza lub grupy frankowiczów.

W czym tkwi problem?

Banki udzielające kredytów we frankach tak pisały umowy kredytowe, aby to klient w razie czego znalazł się w niewygodnej sytuacji. Wiele paragrafów było niezgodnych z prawem, o czym jednak osoby biorące kredyty we frankach po prostu nie wiedziały. Ufały, że bank wie co robi, a oni jako klienci mogą się czuć bezpiecznie.W końcu przyszli po kredyt do banku, a nie do ludzi dających pożyczki na wysoki procent i działających praktycznie zupełnie poza prawem. O tym, że się mylili, zaczęli się przekonywać, gdy wartość franka zaczęła wzrastać, począwszy od wartości ok. 2 zł do nawet ponad 5 zł w najgorszym dla frankowiczów momencie.

Jeśli chodzi o pomoc fankowiczom kancelaria pomaga przede wszystkim zrozumieć podpisaną umowę i wydobyć z niej to, co jest najbardziej szkodliwe dla klienta. Pracownicy takiej kancelarii starają się znaleźć odpowiednie prawne kontrargumenty tak, aby sąd orzekł na korzyść frankowiczów.

Czy sprawa jest beznadziejna?

Frankowicze przeważnie dążą albo do korzystnego przeliczenia wartości kredytu na złotówki albo nawet do unieważnienia umowy zawierającej niezgodne z prawem zapisy, szkodzące kredytobiorcom.

Aby spróbować osiągnąć jeden z tych celów, przyda się jednak zawsze odpowiednia pomoc prawna – bynajmniej nie jednorazowa. Bo walka w tej sprawie to często długotrwały proces. Prawnik zajmujący się kredytami frankowymi jest przeważnie specjalistą w podobnych sprawach i będzie mu łatwiej przeprowadzić klienta przez cały proces walki z bankiem o swoje prawa.

Walka może trwać miesiącami, jednak nie jest beznadziejna. Problem dotyczy kilkuset tysięcy kredytobiorców, którzy wciąż mają problem ze spłatą kredytu we frankach.

Kiedy kłopotem klienta jest kredyt frankowy kancelaria powierzy sprawę specjaliście lub zespołowi specjalistów o odpowiedniej wiedzy i doświadczeniu.

Zobacz również:

 

Frankowicz nie powinien działać sam, na własną rękę

W przypadku kredytów we frankach i umów, które ich dotyczyły, samodzielna walka frankowicza o unieważnienie umowy lub korzystne przewalutowanie należności, może być bardzo trudna, a efekty mizerne. Banki posłużyły się w kreowaniu umów pomocą specjalistów, którzy tak ujęli zasady kredytu, aby wszystko wyglądało ładnie i nie powodowało podejrzeń. Kiedy nastąpiła zmiana w wartości franka, wszystko wyszło na jaw. Jednak osoba, która nie zna przepisów i nie wie nawet, jak szukać odpowiednich paragrafów, może nawet nie wiedzieć, od czego zacząć walkę. Dlatego właśnie, jeśli chodzi o kredyty frankowe, to prawnik staje się często właściwą deską ratunku.

Ile jeszcze potrwa taka sytuacja? Czy nauczy ona czegoś zarówno klientów banków, jak i same banki? Pozostaje mieć nadzieję, że i owszem. Nie może być tak, że banki przestają być instytucjami powszechnego zaufania pod kątem finansowym i prawnym.

Pozostaje mieć nadzieję, że na podstawie wszystkich procesów frankowiczów, powstaną stosowne przepisy, które rozjaśnią sytuację w podobnych przypadkach w przyszłości. Choć – oczywiście – najlepiej by było, gdyby takie sprawy już się nigdy wiecej nie zdarzały.

Ale dzisiaj kancelarie pomagające frankowiczom działają w wielu miastach i warto z ich usług korzystać.

Author: kto11